Aktualności Relacje z wyjazdów Galeria O nas Polecane strony Zloty przodownickie
55 Zlot Sudecki
47 Zlot w Nowym Sączu
II Rajd Integracyjny
XII Rajd PTTK
I Rajd Integracyjny
54 Zlot Sudecki
46 Zlot w Zwardoniu
XI Rajd PTTK
53 Zlot Sudecki
Zlot oddziałów PTTK
Kozia Góra
Babia Góra, Polica
Błatnia
X Rajd "Przyjaciół Dwójki"
52 Zlot Sudecki
44 Zlot w Przemyślu
Śnieżnik
Jubileusz
51 Zlot Sudecki
43 Zlot w Iwoniczu
60-lecie na Klimczoku
Górskie spotkanie
50 Zlot
Beskid Żywiecki
Beskid Śl. Morawski
Beskid Mały
Jałowiec
Brenna
Spotkanie opłatkowe
49 Zlot Sudecki
41 Zlot Przodowników
Włochy - Dolomity
Masyw Śnieżnika
Góry Izerskie
Blachowanie 2010
Austria - Ferraty
Góry Świętokrzyskie
Pieniny
"Spotkanie opłatkowe"
Pilsko
48 Zlot Sudeckich Przodowników
40 Zlot Przodowników
Austriackie Via Ferraty
Beskid Morawski
Mogielica, Wielki Wierch
Ślęża
Blachowanie
Śladami bieszczadzkich cerkwi
Górski "Opłatek"
47 Ogólnopolski Zlot Sudecki
39 Zlot Przodowników
Orawa
Góry Izerskie
Austria - ferraty
Bieszczady
Beskid Wyspowy
Lipnica Murowana
Beskid Morawski
Góry Stołowe
Wielka Racza
Krynica - Cerkwie

Wyjazdy w 2007 roku


Wyjazdy w 2006 roku


Wyjazdy w 2005 roku


44 OGÓLNOPOLSKI ZLOT PRZODOWNIKÓW TURYSTYKI GÓRSKIEJ

W dniach od 19 do 22 września czwórka naszych kolegów: Zygmunt Olejnik, Henryk Nowak i Krzysztof Pawełczyk, pod wodzą Józka Woźnicka, wyruszyła do Przemyśla na 44. OGÓLNOPOLSKI ZLOT PRZODOWNIKÓW TURYSTYKI GÓRSKIEJ w ramach obchodów 140-lecia TT-PTTK.
Po przyjeździe do bazy zlotu i zakwaterowaniu zostaliśmy przywitani przez organizatorów zlotu poczęstunkiem. W trakcie tego spotkania zostaliśmy podzieleni na grupy i pod przewodnictwem (jak go określono "Młodego") poszliśmy zwiedzać ekspozycję Przemyśl w czasie II wojny światowej, która znajdowała się w bunkrze linii Mołotowa, zlokalizowanym nieopodal Hotelu "Akademik". Kiedy ustały opady deszczu wraz z przewodnikiem wybraliśmy się na nocne zwiedzanie Przemyśla. Podczas spaceru mieliśmy okazję obejrzeć zabytkową wieżę katedralną, jej okolice, a dzięki temu, że pogoda nam sprzyjała udaliśmy się również na miejscowy rynek.
W piątek około godziny 5 rano rozpoczęliśmy kolejny punkt programu, którym był wyjazd na Ukrainę. Ze względu na dużą liczbę uczestników podzielono nas na dwie grupy. Nasza ekipa pojechała do miejscowości Tur'ya-Bystra, a stamtąd gruzawikiem do wsi Tur'ya- Polyana. Po dojściu do wodospadu Wojewodin, prowadzeni przez ukraińskiego przewodnika Jarosława Dichtę, pomaszerowaliśmy na Połoninę Równą (1482 m. n.p.m.). Szczyt osiągnęliśmy około godziny 18.30. Udało nam się obejrzeć piękny zachód słońca, co skutkowało zrobieniem mnóstwa fascynujących zdjęć. Następnie, zaopatrzeni w czołówki, obraliśmy kierunek na Łumszory, mijając po drodze jezioro Wilka Trusca. W Łumszorach mieściła się nasza baza noclegowa (http://www.chanucimbora.com/#/about). W tym samym czasie, w którym my szliśmy na Połoninę Równą, druga grupa zdobywała najwyższy szczyt Bieszczadów - Pikuj (1408 m.n.p.m.).
W sobotę nasza grupa pojechała autokarem do miejscowości Bilasovytsya, skąd wyruszyliśmy w kierunku Pikuja. Natomiast druga grupa udała się na Połoninę Równą. Racząc oczy świetnymi widokami Beskidów Wschodnich (Gorgany z powodu mgły nie chciały z nami współpracować) posuwaliśmy się mozolnie w górę, by wreszcie w porywach silnego wiatru stanąć na szczycie Pikuja. Pozostało nam już tylko zejście do Husne Wyżne. W drodze do kraju na trasie zjedliśmy obiadokolację i w godzinach nocnych zameldowaliśmy się w Przemyślu. Co niektórym kolegom wyjazd opłacił się podwójnie, bo oprócz widoków przywieźli ze sobą trochę grzybów, nie wspominając o jeżynach i jagodach zjedzonych na trasie. Okazało się, że jesteśmy szczęściarzami, gdyż druga grupa przyjechał dopiero około godziny 5:30.
Niedziela była ostatnim dniem zlotu. Po śniadaniu uczestnicy, którzy nie musieli już wracać do domów, zwiedzali ciekawe miejsca w Przemyślu. Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od Podziemi pod Urzędem Miejskim, potem zwiedziliśmy fort XVI Zniesienie z Kopcem Tatarskim, a następnie fort I "Salis – Soglio". Ostatnim etapem wycieczki był budynek dworca kolejowego. Stamtąd wróciliśmy pod hotel "Akademik" i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu.
Można powiedzieć że Zlot był dla nas imprezą bardzo udaną. Dziękujemy więc organizatorom za zaproszenie i opiekę i niecierpliwie czekamy na kolejny zlot.

     

tekst i foto: Krzysztof Pawełczyk