Aktualności Relacje z wyjazdów Galeria O nas Polecane strony Zloty przodownickie
48 Zlot w Sanoku
Lysá hora
Bieszczady
55 Zlot Sudecki
47 Zlot w Nowym Sączu
II Rajd Integracyjny
XII Rajd PTTK
I Rajd Integracyjny
54 Zlot Sudecki
46 Zlot w Zwardoniu
XI Rajd PTTK
53 Zlot Sudecki
Zlot oddziałów PTTK
Kozia Góra
Babia Góra, Polica
Błatnia
X Rajd "Przyjaciół Dwójki"
52 Zlot Sudecki
44 Zlot w Przemyślu
Śnieżnik
Jubileusz
51 Zlot Sudecki
43 Zlot w Iwoniczu
60-lecie na Klimczoku
Górskie spotkanie
50 Zlot
Beskid Żywiecki
Beskid Śl. Morawski
Beskid Mały
Jałowiec
Brenna
Spotkanie opłatkowe
49 Zlot Sudecki
41 Zlot Przodowników
Włochy - Dolomity
Masyw Śnieżnika
Góry Izerskie
Blachowanie 2010
Austria - Ferraty
Góry Świętokrzyskie
Pieniny
"Spotkanie opłatkowe"
Pilsko
48 Zlot Sudeckich Przodowników
40 Zlot Przodowników
Austriackie Via Ferraty
Beskid Morawski
Mogielica, Wielki Wierch
Ślęża
Blachowanie
Śladami bieszczadzkich cerkwi
Górski "Opłatek"
47 Ogólnopolski Zlot Sudecki
39 Zlot Przodowników
Orawa
Góry Izerskie
Austria - ferraty
Bieszczady
Beskid Wyspowy
Lipnica Murowana
Beskid Morawski
Góry Stołowe
Wielka Racza
Krynica - Cerkwie

Wyjazdy w 2007 roku


Wyjazdy w 2006 roku


Wyjazdy w 2005 roku

ZLOTOWE REMINISCENCJE

   Szkoda, ale 44 Ogólnopolski Zlot Sudeckich Przodowników Turystyki Górskiej PTTK za nami. Zlot odbył się tym razem w Rzeczce, miejscowości położonej w tajemniczych Górach Sowich w dniach od 14 do 16 października. Uczestniczyło w nim ok. 50 osób z całego kraju.
    Reprezentacja naszej oddziałowej KTG w tym roku liczyła rekordową, sześcioosobową grupę przodowników tg. W drodze na zlot, jako osoby żądne wrażeń oraz ciągle nienasycone w poznawaniu czegoś nowego lub przypomnieniu sobie po latach, nie mogliśmy oczywiście pominąć atrakcji turystycznych i krajobrazowych na trasie. Naszą przygodę zaczęliśmy na Przedgórzu Sudeckim zwiedzając w Kamieńcu Ząbkowickim pocysterski kompleks klasztorny z XIV wieku, poewangelicki kościół z 1885 roku, obecnie nie spełniający roli sakralnej a udostępniony na wystawy artystyczne oraz próbując zwiedzić wspaniały, z XIX w. neogotycki pałac zbudowany na Górze Zamkowej w formie warownego zamku, wzniesiony dla księcia Albrechta Hohezollerna i jego żony Marianny Orańskiej. Następnie udaliśmy się do Ząbkowic Śląskich które od XIII w. do 1945 r. nosiły nazwę Frankenstein. W tym mieście zwiedziliśmy jedną z dwóch krzywych wież w Polsce, która ma 34 metry wysokości a jej odchylenie od pionu wynosi 2,12m. i jest udostępniona do zwiedzania, ruiny pierwszego renesansowego zamku na Śląsku wybudowanego za panowania księcia Ziębickiego Karola I z Podiebradów a także izbę pamiątek z "Laboratorium dr. Frankenstaina" z którego po wyjściu ma się naprawdę "mieszane uczucia". Przyszedł także czas w tym dniu na turystykę "górską" i zaliczyliśmy Masyw Grochowej. Ciekawostką jest, że najpopularniejszy w Polsce autor opowiadań i powieści fantasy Andrzej Sapkowski, sporą część akcji w swoich powieściach "Narrenturn" i "Boży Wojownicy" umieścił w Ząbkowicach i ich najbliższej okolicy a opisany "sabat czarownic" odbył się właśnie na Grochowej, ale myśmy ich tam nie spotkali. W tym dniu do powyższego dorzuciliśmy jeszcze zwiedzenie Donżonu, centralnego punktu obrony Twierdzy Srebrnogórskiej, wybudowanej w XVIII w. i do dzisiaj nie zdobytej. No chyba, że przez turystów.
    Pełni wrażeń dotarliśmy do Rzeczki gdzie wieczorem odbyło się otwarcie zlotu i spotkanie z szefem KTG ZG PTTK kol. Markiem Staffa i szefem Delegatury Sudeckiej KTG ZG PTTK kol. Krystynem Chudoba.

    W drugim dniu zlotu uczestnicy podzielili się na dwie grupy. Grupę pierwszą poprowadził kol. Krystyn Chudoba .Trasa wycieczki prowadziła z D.W. "Rzeczka" niedaleko Przełęczy Sokolej przez Sokół do Sierpnicy , gdzie zobaczyliśmy niestety tylko z zewnątrz XVI wieczny kościół który jest jednym z największych zabytków na terenie Sudetów. W środku zachowany autentyczny wystrój. Głównym celem naszej grupy była oddana w tamtym roku do zwiedzania Podziemna Trasa "Włodarz" w Masywie Włodarza dlatego przed kompleksem sztolni "Osówka" zatrzymaliśmy się tylko na odpoczynek przed dalszą wędrówką. Po zwiedzeniu "Włodarza" pieszo i pływając łódkami udaliśmy się do Zagórza Śląskiego, gdzie na zamku Grodno czekała już druga grupa którą prowadził Tomek Śnieżek, wielki miłośnik i znawca Gór Sowich. Jej przebieg kształtował się następująco : Rzeczka - Przełęcz Sokola - Wielka Sowa - skała Strzyżna - rzełęcz Walimska - Glinno - Cerkwica - Kanciarski Buk - Lipa Siedmiu Braci - zapora Jeziora Bystrzyckiego - zamek Grodno - Zagórze Śląskie. Część trasy była poprowadzona bez szlaku i właśnie na tych odcinkach znajdowały się zapomniane ciekawostki o których uczestnicy zlotu nie przeczytają ani w przewodnikach ani nie znajdą ich oznaczonych na mapach. Barwne opowieści prowadzącego nadawały tajemniczości tej trasy. Wszyscy razem już zwiedziliśmy zamek który został wzniesiony już w XII wieku przez księcia Bolesława Wysokiego i kilkakrotnie przebudowywany. Po II wojnie światowej zamkiem opiekował się Oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, a od 1951 roku do dziś Oddział "Ziemi Wałbrzyskiej" PTTK. Ten to właśnie oddział zaprosił uczestników zlotu na ognisko i pieczenie kiełbasek w otoczeniu murów zamkowych. Wieczorem obyła się prelekcja Tomka Śnieżka na temat osobliwości Sowiogórskich. Po prelekcji dla chętnych odbyła się jeszcze sesja egzaminacyjna, aby uzyskać lub rozszerzyć uprawnienia ptg. i w tym dniu zlot został oficjalnie zakończony.
    Mając pewien niedosyt, w ostatnim dniu, we czwórkę udaliśmy się jeszcze raz pod wejście do kompleksu "Tajemnicze Podziemne Miasto - Osówka" i zwiedziliśmy je, aby mieć porównanie między kompleksami. W drodze powrotnej w kierunku Bytomia także nie mogło być mowy o leniuchowaniu, wiec "zahaczyliśmy" o Kłodzko. Nasze spotkanie z Kłodzkiem rozpoczęliśmy od przejścia przez replikę Praskiego Mostu Karola na piękny rynek i dalej pod Twierdzę Kłodzką. Od tej pory mieliśmy przez kilka godzin tylko stropy nad głową i ściany po boku, gdyż zwiedzając Twierdzę przeszliśmy także "Labirynt" i od razu po wyjściu, zagłębiliśmy się w bardzo tajemnicze lochy pod rynkiem, którymi prowadzi podziemna trasa turystyczna im. 1000-Lecia Państwa Polskiego, która liczy ponad 500 m długości, nie licząc odgałęzień. Ostatnim już akcentem krajoznawczym w tym dniu był spacer po Paczkowie, w celu stwierdzenia, czy rzeczywiście można go nazywać "Polskim Carcassonne" ze względu na zachowane obronne mury miejskie i bramy. Okazało się, że jego obwarowania są najlepiej zachowanym w Polsce zabytkiem miejskiej architektury obronnej, ale również dlatego, że przed wiekami powstał jako gród obronny jak powstałe we francuskim Carcassonne.
    Moje reminiscencje zacząłem od zdania: szkoda, ale 44 Ogólnopolski Zlot Sudeckich Przodowników Turystyki Górskiej PTTK za nami, ale kończę go słowami: bardzo się cieszę, że w przyszłym roku znowu spotkamy się na zlocie, a będzie to już 45 z kolei, gdyż organizacji 45 zlotu podjęli się działacze Oddziału PTTK "Ziemi Wałbrzyskiej". Kolegom z Wałbrzycha życzymy wytrwałości w dotrzymaniu deklaracji, a Sudeckiej Delegaturze KTG ZG PTTK oraz Oddziałowi Wrocławskiemu i Wałbrzyskiemu dziękujemy za organizowanie zlotu który już za nami.

   

tekt: Gieno

Dodatkowe zdjęcia ze zlotu:

dodał: Wojciech Beliniak